Decyzja ministra obrony, na mocy której powstaje zielona lista MON, wejdzie w życie 10 października. Żołnierze będą mogli za własne pieniądze kupować wyposażenie spoza magazynu, o ile wojskowe zespoły dopuszczą je do katalogu.
Co trafi do katalogu, nie jest jeszcze przesądzone. Wśród przykładów przedstawiciele resortu wymieniali rękawiczki, okulary balistyczne i niewielkie drony obserwacyjne. Do rozstrzygnięcia pozostaje m.in., w jakim zakresie lista obejmie odzież i wyposażenie terenowe. Płk rez. Michał Pycio z Biura Pełnomocnika MON ds. Warunków Służby Wojskowej zaznaczał podczas konferencji, że poza listą zostanie mundur, bo jest chroniony prawem. Reszta asortymentu jest otwarta. Produkty wybiorą zespoły problemowe złożone z żołnierzy z instytucji, które już teraz zajmują się tymi sprawami, a jednym z głównych kryteriów ma być bezpieczeństwo żołnierza.
„Nie da się wyprodukować 200 par butów, które wszystkim pasują”
Paweł „Naval” Mateńczuk, weteran JW GROM i pełnomocnik ministra obrony ds. warunków służby wojskowej, uzasadniał zmianę tym, że dotąd żołnierz mógł korzystać wyłącznie z tego, co wydał mu magazyn. – Każdy z nas inaczej wygląda, trzeba ubrać żołnierza tak, żeby czuł się wygodnie. Mamy też filozoficzne podejście do butów: nie da się wyprodukować 200 par butów, które wszystkim pasują – mówił.
Na początek żołnierze będą kupować wyposażenie za własne pieniądze. Mateńczuk nie wykluczał, że z czasem dostaną ekwiwalent za rzeczy kupione zamiast pobranych z magazynu, ale zaznaczał, że to dopiero kwestia przyszłości.
Katalog, formularz i aplikacja
Decyzja przewiduje publiczny katalog zielonej listy na stronie MON, interaktywny formularz do zgłaszania produktów oraz zakładkę w aplikacji Żołnierz RP. Resort ma przygotować te narzędzia najpóźniej 40 dni po tym, jak decyzja zacznie obowiązywać. Weryfikacja potrwa różnie, zależnie od rodzaju produktu. Przy okularach balistycznych, jak tłumaczył Mateńczuk, wystarczy sprawdzić certyfikaty.
Wiceminister obrony Cezary Tomczyk wskazywał, że zielona lista ma skrócić wprowadzanie nowych rozwiązań do wojska bez czekania na rozstrzygnięcie przetargów. O tym, co trafi na wyposażenie, mają decydować testy, a w końcu sam żołnierz.

Buty i mundury w operacji „Szpej”
Zielona lista uzupełnia operację „Szpej”, prowadzoną od początku 2024 r. Program modernizuje wszystko, co żołnierz nosi i czego używa indywidualnie: mundur, buty, broń, oporządzenie i sprzęt łączności. We wrześniu 2025 r. MON informował o zakupie ponad miliona sztuk umundurowania i wyposażenia. Szef Sztabu Generalnego gen. Wiesław Kukuła zapowiadał w ubiegłym roku, że do końca 2026 r. potrzeby w zakresie wyposażenia indywidualnego mają być zaspokojone w co najmniej 90 proc.
Źródło: Newseria Biznes
Fot. demanna / Freepik









